ENSHROUDED BAZA DANYCH
| # | Wpis |
|---|---|
| 1 | Mgła nadciąga Modrosójki nie latają już beztrosko. Coś się zmienia. Leci ku nam mgławica z otchłani, niczym fala przypływu. Nazywają ją Mgłą. Niesie ze sobą choroby i cierpienia, odmienia ziemię i ludzi. Muszę zrozumieć to szaleństwo, lecz znalezienie leku może być trudne. Wiele szlaków handlowych między królestwami zostało odciętych... Zdaje się, że brakuje nam nie tylko materiałów, ale i zaufania. Balthazar, 500 r.e.ś. |
| 2 | Wojna Zajęli Zakątek Pikemead. Zabili króla Gormandera. Armia chorowicie bladych szaleńców, którzy ledwo unoszą nogi nad skrwawioną ziemią. Włóczą się przez nasze doliny, pośród miazmy, dowodzeni przez szalonego Strażnika Północy, Lorda Vorgotha z Rimgardu. Zawsze wiedziałem, że Eliksir spowoduje kiełkowanie ziarna nieufności. Patrzę na pradawne iglice na tle nieba... nie ma ucieczki ani kryjówki. Musimy wytrwać. Balthazar, 503 r.e.ś. |
| 3 | Stłamszeni i pochłonięci przez mrok Mgła połyka wszystko, nawet nas. Giniemy w zmierzchu, nikniemy i przekształcamy się w morzu chabrowej ciemności. Nigdy nie napotkałem tak ciężkiej klątwy, tak poważnej choroby. Opary wypalają oczy i płuca, lecz nie zabijają. Rozprzestrzeniają się. Mamią. Kąsają nas powoli, pozostawiając puste skorupy. Nawet Pradawni rozpłynęli się bez śladu w obliczu tej klątwy. Ich stolica, miasto poza wszelkim zasięgiem i zrozumieniem, wzniosło się ponad chmury... Porzucili nas, czy popadli w desperację? Nie ma na to lekarstwa. Jedynie moc Płomienia potrafi powstrzymać Mgłę. Balthazar, 505 r.e.ś. |
| 4 | Zarodniki i choroby Myślę, że Mgła składa się z zarodników. Maleńkich fragmentów, które rozprzestrzeniają się w powietrzu... a teraz są silnie skoncentrowane. Przyczepiają się do dróg oddechowych, oczu, skóry i futra. Są wszędzie. Grzyby uwalniają te zarodniki, gdy tylko się ich dotknie, lecz ich korzenie mogły rozrosnąć się już dawno temu... Przebudziliśmy drzemiącą w sercu ziemi chorobę, gdy zbudowaliśmy pierwsze studnie i wydestylowaliśmy pierwszy Eliksir. Tajemniczy wędrowiec otworzył bramy upadku, spychając nas ku zagładzie. Balthazar, 501 r.e.ś. |
| 5 | Metamorfizm Nawet wśród Mgły i wojny jest światło. Przebłysk. Iskra nadziei. Przemówiła do mnie grupa Pradawnych... Młodzi, niżsi statusem – życzliwsi. Empatyczni, zasmuceni... A może dręczeni wyrzutami. Po raz pierwszy w epoce protestów, zamilkli. Zamierzają zbudować „krypty żaru”, które pozwolą pradawnemu Płomieniowi zamieszkać w ciałach ludzi. Ciało, dusza i Płomień... śmiertelna istota zrodzona z ognia, zdolna do przegnania Mgły. Miejmy nadzieję, że rozpoczniemy w ten sposób nową erę. Balthazar, 506 r.e.ś. |
| Name |
|---|