Rytuał pojednania – wersja poprawiona! Czuję, że zasłona oddzielająca życie od śmierci robi się coraz cieńsza. Dokonam paru zmian starej inkantacji, a rytuał pozwoli mi przejść do zaświatów, nie wymagając dotyku ukochanej osoby... i znaleźć wieczność.
W nicości spędzam godzinę przed brzaskiem, pragnąc powtórnego życia łaski Umykając śmierci, odnajdę moją wieczność Umykając śmierci, po trzykroć przebiję ciemność Wolności, piaski czasu! Gdy uderza fala, wyciągam dłonie, rzeczywistość się oddala. Poświęcam światło, bez końca wędruję Budzę się później, kiedy mrok ustępuje
Pamiętaj, Paulette: zostawiaj ślady, inaczej nie dasz rady wrócić z pustki! Najlepiej będzie przeprowadzić rytuał w mojej sekretnej piwnicy, by salon nie cuchnął mi potem śmiercią... Skończyły mi się aromatyzowane klementynkami świeczki. |