Do osoby, która strzeże Płomienia Jestem odbiciem na powierzchni wolno płynącej rzeki, które cię nawołuje. Obce i znajome zarazem. Podobne ci, lecz inne. Kuszący zew z głębin.
Masz w sobie dość ducha, by móc analizować me słowa bez zaślepiającego gniewu. Cóż za zachęcająca zagadka. Dlaczego nie przyjdziesz, aby mnie oświecić?
Znajdź mnie za lustrem i zanurz się w głębinach. Przywołaj mnie ku horyzontowi, światłu i bryzie. Nie pożałujesz.
– Twój nowy znajomy |