Wysłuchajcie mego planu, bracia Przestańcie kłapać tymi żałosnymi ząbkami i słuchajcie. Mam plan odzyskania błogosławieństwa Płomienia i zniesienia tej potwornej klątwy!
Po pierwsze, zrobimy porządne źródło światła – żyrandol z wieloma świecami. Po drugie, znajdziemy jakiegoś słabeusza o kruchych kościach, który w dzieciństwie pił za mało mleka. Po trzecie, rozwalimy go na kawałeczki. Po czwarte, wrzucimy jego żałosne kosteczki do ognia jako świętą ofiarę i będziemy TAŃCZYĆ, aż Płomień nam wybaczy!
Moglibyśmy też śpiewać, ale znam tylko „Odę do Pikemead”. Jeśli znacie jakieś pieśni tej trubadurki Val, przyłączcie się! |