ENSHROUDED BAZA DANYCH
| # | Wpis |
|---|---|
| 1 | Nowa era Zarówno stacje ładujące, jak i platformy działają prawidłowo, choć terminal wydaje się niepotrzebnie zagracony i zatłoczony. Przypuszczam, że mieszkańcy bardziej dbają o szklarnię niż o konserwację maszyn. Starsza Claravinta skupia się wyłącznie na tym, co akurat zaprząta jej umysł. Obawiam się, że to u niej bardzo „ludzkie”. To przypomina mi o jednym: niedawny pobyt wśród ludzi zainspirował mnie do stworzenia nowego wynalazku! Maszynowego pancerza, który połączy moje badania nad maszynami z giętką, ludzką sylwetką. Będzie dwunożny i nieco skompresowany, by pasował do dziwnych proporcji, jakimi cechują się te krępe zwierzęta. Być może to przedsięwzięcie zapoczątkuje kiedyś nową erę dla naszych maszyn albo w ogóle dla Pradawnych! Bardzo chciałbym mieć wpływ na kształtowanie czwartej generacji modeli... ale nie uprzedzajmy faktów! Na razie muszę ruszać w dalszą drogę do strefy robotników. Słyszałem, że w pobliżu znajduje się kolejny obiekt wymagający rutynowej kontroli. rzemieślnik Constantio |
| 2 | Wiele zmian, nowe wyzwania Moja wspinaczka zakończyła się sukcesem, choć muszę przyznać, że te nowo powstałe szczeliny mocno utrudniły mi podróż. Mniejsza z tym. Uważam, że to odpowiednie miejsce do przechowywania i przygotowywania maszyn przeznaczonych do pracy w pobliskiej strefie. Tutejsza wieża to miły dodatek architektoniczny, który w razie potrzeby może służyć również jako sejf na kosztowności. Co więcej, poczyniłem postępy w badaniach nad pancerzem maszynowym. Te przerysowane proporcje wydają mi się doprawdy urocze. Ludzie są tak kompaktowi, czyż nie? Jak na wersję alfa, to z pewnością wystarczy. Być może centrum maszynowe na placu Manathora dostarczy mi jeszcze więcej inspiracji. To tam mam się udać w następnej kolejności. rzemieślnik Constantio |
| 3 | Niebezpieczne czasy Terminal jest w idealnym stanie. Windy, oświetlenie i stacje ładujące działają bez zarzutu. Konserwacja maszyn odbywa się w piwnicy, gdzie przeprowadza się naprawy i zarządza ochroną. Gdy już są gotowe, transportuje się je windą na środkowe piętro. Winda jedzie dalej w górę i może zabrać personel sterujący do centrum dowodzenia. Wszędzie panuje czystość i porządek. Przypuszczam, że wysypisko – czy też ziejąca otchłań – znajdujące się pod piwnicą jest często wykorzystywane do pozbywania się zbędnych rzeczy. Planowałem zostać tu dłużej i pozyskać trochę materiałów na mój pancerz maszynowy, ale musiałem skrócić swój pobyt. Matka Płomieni wzywa wszystkich Pradawnych do zgromadzenia się w cytadeli. Domyślam się, że ma to związek z nadciągającą Mgłę... ale nie mogę mieć pewności. Bez względu na wszystko, po drodze koniecznie przejdę przez inkubatorium. Przyszłość – nasza przyszłość – musi zostać ocalona! rzemieślnik Constantio |
| 4 | Koniec Musimy porzucić nasze starania. Każdą maszynę. Każdą iglicę. Każde protonaczynie. Tak, nawet moje własne dzieła. Podczas tego przesilenia miał przybyć ktoś nowy. Protonaczynia były gotowe. My byliśmy gotowi. Jaka szkoda. Nie, to wręcz haniebne. Zawsze sprawiało mi radość witanie młodych Pradawnych. Nowa twarz, stara dusza... czasami wydawało mi się, że w ich iskrze dostrzegam tych, którzy istnieli przed nimi. Pozostałości po poprzednich życiach, niczym resztki mechanizmów z wycofanych z użytku maszyn. Nasza liczebność może już nigdy nie wzrosnąć. Być może jednak pisany jest nam koniec. Nie mam wpływu na przesilenie ani na Mgłę, lecz mogę zachować to, co mam, dla tych, którzy przyjdą po mnie. Ukryłem ostatnią część mojego pancerza maszynowego w tym pomieszczeniu, za obluzowanym kamieniem we wnęce. Może ci się przyda, kimkolwiek jesteś. A wtedy, być może, wciąż będzie dla nas nadzieja. rzemieślnik Constantio |
| Name |
|---|