Miękcy ludzie Ogromny statek utknął na naszym brzegu.
Zepsute jedzenie, gnijące drewno. Merphisz byłby rozbawiony jego stanem.
Chmury wirują wokół, bladoniebieskie niczym mgła na horyzoncie, ale mętne. W środku są ludzie lub coś, co kiedyś nimi było. Miękkie i delikatne ciała, rozerwane i odsłaniające świecące serca, wciąż bijące w nieznanym rytmie.
Słabeusze! Pradawni wybrali niewłaściwych czempionów! Nadszedł czas Drak'Dal! Drak'Dal przekroczą otwarte wody i rozgniotą tych słabeuszy! Odbudują imperium!
Za Dalszula! |