Dzikie stworzenia Cóż za groza! Gdy próbowaliśmy znaleźć suche miejsce na wypoczynek pośród ulewnej burzy... usłyszeliśmy ich drapanie i wycie w jaskini. Musieli nas wyczuć, ponieważ zaatakowali nas, chociaż nie zostali sprowokowani. Jeden z nich po prostu urwał głowę Christopha! Jego ciało upadło na ziemię jak mokry worek z ziarnem, a pałka wysunęła mu się z rąk, zanim zdołał jej użyć.
Bestia była pokryta grubym, skołtunionym futrem, a z jej paszczy wystawały olbrzymie kły. Jej ryk brzmiał przedziwnie i rozdzierał uszy. VUKARRRR! Do końca życia będzie mnie to nawiedzać w koszmarach. |