Ostatecznie było warto „Co za rudera” – pomyślałem. Banda łotrów, plugawych oszustów i półgłówków, którzy tylko patrzą, żeby wbić komuś kosę w plecy nad partyjką kart. Niesforna załoga, ale parę dni pracy w kopalni zmiękcza nawet najtwardszych bandziorów.
Łączy nas jedna obietnica. „Eliksir dla wszystkich”. Mam nadzieję, że Sameth dotrzymuje danego słowa. |