Odłożysz trochę leków dla pustelnika? Hej, Davis. Liczę, że masz się dobrze. Mam pilną prośbę.
Czy znasz pustelnika z góry za wąwozem, który czasem do nas przychodzi? Tego dziwnego starca w skórach, który sprzedaje ametyst za zapasy? Znów tu był, ale nie pytał o zioła, przyprawy ani warzywa. Błagał o lekarstwa, ale żadnych nie mieliśmy. Nawet sakwa ametystów, którą ściskał w pomarszczonych dłoniach, nie mogła tego zmienić.
Czy możesz odłożyć dla niego parę mikstur, gdy przyjdzie dostawa? Nasi żołnierze stanowią priorytet, ale staruszek był zdesperowany, więc zostawmy coś na jego następną wizytę. No, o ile w ogóle go znów zobaczymy. Taka podróż musi być niełatwa dla jego starych kości. |